Milczący Krzyż

3d9Od kilku lat w Niepołomicach corocznie odbywa się Ekstremalna Droga Krzyżowa. Wiedzie ona głównie poprzez ciemne ścieżki Puszczy Niepołomickiej. Nieodmiennie było i wczoraj, kiedy wyruszyliśmy po raz kolejny na nocną wędrówkę, jedyną taką w roku. Nieodzownym elementem Ekstremalnej Drogi Krzyżowej stał się deszcz i chłód. Tak było i w tym roku.

Niemniej jednak trudne warunki atmosferyczne nie odstraszyły uczestników, którzy licznie zgromadzili się w Kościele pw. Dziesięciu Tysięcy Męczenników w Niepołomicach, gdzie Mszą Świętą o godzinie 19.00 rozpoczęła się tegoroczna edycja Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Każdy uczestnik zaopatrzony w ubranie przeciwdeszczowe, latarkę, termos z gorącą kawą, a przede wszystkim w wystrugany z drewna krzyż, wyruszył w trasę.

Dla mnie było to trzecie nocne zmaganie z własnymi ograniczeniami i słabościami. Wydawać by się mogło, że trasa znajoma, że powinno być łatwo. Już dwukrotnie przemierzyłam ten trudny i wymagający szlak drogi krzyżowej. Jednak trzeci raz wcale nie należał do najłatwiejszych. Zmęczenie, ból mięśni, zimno, ciemność… to wszystko zawsze sprawia, że człowiek ma ochotę się poddać, zadaje sobie pytanie po co to w ogóle robić? Odpowiedź na to pytanie jest jednak bardzo prosta. Milczenie, samotność, modlitwa, medytacja… tylko o to chodzi w EDK. O spotkanie z Bogiem poprzez prawdziwe ćwiczenia duchowe, które mają moc przemieniać życie. Każdy niesie też swoją intencją, swoje sprawy, problemy, trudności. Każdy ma swój osobisty cel, który w zjednoczeniu z kroczącym obok Chrystusem nabiera sensu i wart jest poświęcenia.

Dzięki milczeniu i samotności uczestnik może oderwać się od świata, zatrzymać na chwilę w pędzie życia i w skupieniu dać Panu Bogu przestrzeń do działania w jego życiu. Dzięki ciemności i poniesionemu trudowi, jakim jest opuszczenie strefy komfortu codziennego życia i wyjście na pielgrzymi szlak, uczestnik przede wszystkim może doświadczyć swojej słabości i przełamywać swoje ograniczenia. Niezależnie od niesionej w sercu intencji każdy ma szansę zmienić swój sposób myślenia i otworzyć się na zmiany. Zatem cel jest! I co więcej, wart jest poniesionego trudu.

Pin It