Jeż a sprawa Polska

20180410 z FB P1240937 CzarnuszkaPani Magdalena Hodak z portalu internetowego pabianice.tv dokonała zaskakującego połączenia dwóch tematów. Agresji psa w stosunku do jeża i aborcji.

 

 

 

 

 

 

Wspomniany wyżej portal, opublikował wcześniej filmik na którym pies początkowo turla zwiniętego w kłębek jeża a końcowej scenie, gdy nagrania się urywa, wbija w niego kły.
O ile zachowanie psa można uznać za normalne, o tyle reakcja właściciela czworonoga, który z rozbawieniem nagrywa całą scenę - to gotowy materiał dla prokuratury. Człowiek ten nie zrobił nic, aby pomóc atakowanemu zwierzęciu, wręcz przeciwnie, dał na to swoje przyzwolenie.
Fala oburzenia jaka wylała się na portal, który zamieścił to nagranie jest jak najbardziej słuszna. Cóż, każdy może popełnić błąd. Gdy wydawało się, że redakcja portalu otrzeźwieje i zrozumie, że takie filmiki należy przesyłać do prokuratury a nie publikować w sieci – redakcja, piórem pani Hodak odpowiada na komentarze w agresywny sposób zestawiając turlanie jeża z aborcją.
Pani Hodak wyraża swoje ubolewanie, że osoby wrażliwe na los zwierząt  - nie hejtują prawa do aborcji.

Aborcja ma do jeża tyle samo, co przysłowiowy słoń do sprawy polskiej. To dwa różne tematy i nie można w żaden sposób ich zestawiać.
Znęcanie się nad zwierzętami jest w Polsce karalne, aborcja jest dopuszczona w określonych przypadkach. Nie można wymagać od obrońcy praw zwierząt, aby zabierał też głos w sprawie aborcji ani tym bardziej wymagać od niego, aby wyrażał swój sprzeciw.
Autorka tekstu uważa, że takie zachowanie psa „scenka jest typowa – tak zachowuje się pies podczas spotkania z jeżem” –  jest naturalne.

Otóż Szanowna Pani, pragnę poinformować, że aborcja również jest wpisana w prawa natury.
Rekiny, norki amerykańskie, nornice, lwy, kangury – to tylko krótka lista zwierząt u których zaobserwowano zjawisko aborcji lub jeszcze bardziej budzące grozę zjawisko zabijania już urodzonego potomstwa.  

Mieszanie dwóch różnych tematów, świata zwierząt ze światem ludzi – jest infantylne.
Promowanie tego typu nagrań świadczy o braku empatii w stosunku do zwierząt .
A co ma do tego aborcja?

Dariusz Grochal

fot. Fundacja Primum

Pin It